Program 1
07:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Fizyka (sem. III) — Indukcja elektromagnetyczna
07:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Biologia (sem. III) — Współzależność organizmów w przyrodzie
08:00 „Tydzień na działce”
08:20 „Na zdrowie” — program rekreacyjny
08:55 Program dnia
09:00 Dla młodych widzów: „Drops” — i film „Jestem twoja, tylko twoja” z serii „Pierścień i róża”
10:30 Dziennik Telewizyjny
10:40 „Stare, nowe, najnowsze” — program muzyczny
11:00 Magazyn lotniczy
11:30 Telewizyjny koncert życzeń dla honorowych krwiodawców
12:00 „Ludzie Sahary” — dokumentalny film NRD z cyklu „Wędrówki dalekie i bliskie”
12:50 Telewizyjny Teatr Prozy — Zbigniew Uniłowski „Wspólny pokój”
14:50 „Pieprz i wanilia” — Nieznany kraj – trzy dni u Apaczów
15:30 Komedie, komedie, komedie: „Przygoda na Mariensztacie” — polski film fabularny. Reż. – Leonard Buczkowski. Występują: Lidia Korsakówna, Tadeusz Schmidt, Adam Mikołajewski, Tadeusz Kondrat i inni.
17:05 Losowanie Dużego Lotka
17:15 Teleexpress
17:30 „Drogi do niepodległości” — cz. I dokumentalnego filmu polskiego
18:30 „Butik” — program Grażyny Szcześniak
19:00 Dobranoc — „Bolek i Lolek w Europie”
19:10 „Z kamerą wśród zwierząt” — Torbacze
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 O programach TVP
20:05 „Rój” — film katastroficzny prod. USA
21:55 „Tydzień w polityce”
22:05 Recital Ewy Złotowskiej
22:50 Telewizyjny przegląd sportowy
23:10 Dziennik Telewizyjny
23:20 Kino sensacji: „Policja prosi o pomoc” — film fabularny prod. włoskiej
00:50 Zakończenie programu
Program 2
14:55 Powitanie
15:00 „Monsun, który nie nadszedł” — cz. I dokumentalnego filmu angielskiego
15:25 „Spektrum” — program popularnonaukowy
15:40 „Meandry architektury”
16:00 „Na tropach pterozaurów” — dokumentalny film angielski
16:25 „Co to jest telewizja satelitarna?”
16:35 „Inwazja robotów” — dokumentalny film japoński
17:00 „Komedia po polsku”
17:50 Polska Kronika Filmowa
18:00 „Telerama”
18:30 Godzina z Bogusławem Lindą
19:30 „Żeglowisko ’88”
20:00 „Opowieści o symfonii” – Beethoven — program TV angielskiej
21:30 Panorama dnia
21:45 Wielkie filmy małego ekranu: „Piotr Wielki” — odc. IV serialu historycznego prod. USA
22:40 Komentarz dnia
Wojtek ogląda dziś film „Przygoda na Mariensztacie”
Listopad 1988 roku. W powietrzu czuć już było powiew zmian. W kioskach pojawiały się nowe tytuły, w telewizji coraz śmielej przemykały słowa „reforma” i „dialog”. A jednak tego wieczoru TVP sięgnęła do samego początku swojej historii. Przypomniała „Przygodę na Mariensztacie” Leonarda Buczkowskiego, pierwszy polski film pełnometrażowy zrealizowany w kolorze. Kolorowy – i to jak! W czasach, gdy telewizja dopiero raczkowała w czerni i bieli.
Dziś można się uśmiechnąć na widok entuzjastycznych murarek w czerwonych chustach i dzielnych przodowników pracy, śpiewających w rytmie marsza budowlanego. Ale kiedy film wchodził na ekrany w 1954 roku, miał być symbolem nowego początku Polski, która podnosi się z ruin, Warszawy, która znów tętni życiem, i ludzi, którzy z wiarą w przyszłość łapią za kielnię.
„Przygoda na Mariensztacie” była połączeniem musicalu, komedii i agitki. Ale była też, paradoksalnie, jednym z pierwszych filmów, w których stolica znów grała samą siebie. Nie jako tło tragedii, lecz jako miasto miłości, młodości i nadziei. Hanka Ruczajówna, dziewczyna ze wsi, która zakochuje się nie tylko w murarzu Janku, ale i w samej Warszawie, stała się dla powojennej publiczności uosobieniem marzenia o lepszym jutrze.
Oglądany po latach film Buczkowskiego przypomina trochę kronikę z epoki, gdy nawet beton i cegły miały w sobie poetykę entuzjazmu. Ale jest w nim też coś wzruszającego: szczera wiara w sens wspólnego wysiłku, w to, że człowiek może naprawdę budować od nowa i domy i swoje życie.
Gdy Wojtek patrzył na te kadry z Mariensztatu, czuł, jakby ekran przenosił go w czas dziecięcej wiary, że wszystko dopiero się zaczyna. Takie filmy, choć dziś wydają się naiwne, miały w sobie niezwykłe ciepło, nie wynikające z propagandy, lecz z ludzkiej potrzeby nadziei. W tamtym listopadzie 1988 roku, gdy wokół znów budziło się coś nowego, „Przygoda na Mariensztacie” zabrzmiała jak echo tamtego pierwszego entuzjazmu, jak przypomnienie, że każda odbudowa, czy to miasta, czy człowieka, zaczyna się od marzenia.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







