26 września 1987: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 26 września 1987 r. Dziś warto obejrzeć film Radosława Piwowarskiego – Kochankowie mojej mamy.

Program 1

07:25 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Fizyka (sem. III) — Ruch cząstek naładowanych w polu elektrycznym i magnetycznym

07:55 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Biologia (sem. III) — Jak odżywiają się rośliny

08:25 Program dnia

08:30 „Tydzień na działce”

09:00 „Drops” — magazyn dla dzieci i młodzieży oraz serial „W 80 dni dookoła świata z Willym Fogiem” (16)

10:30 DT – wiadomości

10:40 „Stare, nowe, najnowsze” —program muzyczny

11:40 „Zdrowie” — wojskowy magazyn publicystyczny

12:10 „W świecie ciszy” — program dla niesłyszących

12:40 „Z Polski rodem”

13:10 „Riviera Kwernerska” — telewizyjny film dokumentalny

13:40 Antologia Dramatu Powszechnego — Joseph Keesserling „Arszenik i stare koronki”

15:00 Program publicystyczny

15:30 Wędrówki dalekie i bliskie: „Szampania i Burgundia” — film dokumentalny prod. amerykańskiej

16:30 Prezydenci — James Madison

17:00 Studio Sport: 6-dniówka motocyklowa „Enduro-87”. W przerwie ok. 17:15 „Teleexpress”

17:30 Losowanie Dużego Lotka

18:50 Dobranoc — „Pampalini – łowca zwierząt”

19:00 „Z kamerą wśród zwierząt”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Kochankowie mojej mamy” — film prod. polskiej. Reż. – Radosław Piwowarski. Występują: Krystyna Janda, Rafał Węgrzyniak, Hanna Skarżanka, Krzysztof Zaleski, Bohdan Smoleń i inni.

21:35 „Czas” — magazyn publicystyczny

22:05 „Siedem dni na świecie”

22:15 Sportowe rytmy tygodnia

23:00 DT – wiadomości

23:05 „Proponujemy, zapraszamy”

23:10 Kino nocne: „Recydywiści” — film prod. węgierskiej

Program 2

10:00 Program regionalny z Katowic

13:25 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Sprawy ludzkie – samotność i osamotnienie

13:55 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Edukacja kulturalna – Cywilizacja „Naciskanego guzika”

14:25 Edukacja ustawiczna — Autonomia podmiotu moralności

Sobota w „Dwójce”

14:55 Program dnia

15:00 „5–10–15” — program dla dzieci i młodzieży

16:30 „Spektrum” — program popularnonaukowy

17:00 Biografie: „Życie i czasy Don Luisa Buńuela” — film dokumentalny prod. angielskiej

18:00 Program lokalny

18:30 Sportowy remanent

19:00 Jutro turniej miast: Lubartów – Wągrowiec

19:30 „Alfa i Omega”

20:00 XXX Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”

21:30 Panorama dnia

21:45 „Dalekie pawilony” (4) — serial prod. angielskiej

22:40 „Mój Jazz” – Saksofoniści (cz. 2) — program Andrzeja Wasylewskiego

23:30 Wieczorne wiadomości

Wojtek ogląda dziś film „Kochankowie mojej mamy”

Sobotni wieczór 26 września 1987 roku. Jak to zwykle bywało, tuż po „Dzienniku” Jedynka zaproponowała coś mocniejszego niż niedzielna rozrywka w stylu Kabaretu Olgi Lipińskiej czy lekkiego serialu. Tego dnia padło na film Radosława Piwowarskiego „Kochankowie mojej mamy”. Wojtek, tak jak wielu widzów, usiadł przed ekranem i zamiast odprężenia dostał historię, która mocno chwytała za gardło.

Nie było tu nic z bajkowej rzeczywistości, którą tak chętnie serwowała telewizja w sobotnie popołudnia. Zamiast tego był surowy obraz dzieciństwa, w którym alkohol, bieda i brak stabilizacji wyznaczały codzienność. Mały Rafał musiał radzić sobie z własną matką, jej kolejnymi partnerami, jej wybuchami i upadkami. Widz patrzył, jak dziecko dojrzewa szybciej, niż powinno, i jak desperacko szuka w świecie oparcia, którego nikt nie był w stanie mu dać.

Film Piwowarskiego balansował między czułością a brutalnością. Z jednej strony ciepło świątecznych scen, w których Rafał z mamą na chwilę tworzą prawdziwy dom. Z drugiej – rozpaczliwe próby zatrzymania matki w świecie bez alkoholu i bez kłamstw, które kończą się kolejną katastrofą. Dla dorosłych widzów tamtego wieczoru była to gorzka opowieść o samotności dziecka i o dorosłych, którzy nie potrafili unieść własnego życia. Dla młodszych – zapewne pierwsze zetknięcie z filmem, w którym nie ma prostych odpowiedzi.

To jeden z tych wieczorów telewizyjnych, po których nie zasypiało się lekko. Film „Kochankowie mojej mamy” zostawiał widza z pytaniem: co dalej będzie z Rafałem? Ale może też z cichą nadzieją, że gdyby takich historii nie pokazywano, łatwiej byłoby udawać, że one nie istnieją.

I pewnie niejedna mama, oglądając tamten film z dzieckiem u boku, mocniej go wtedy przytuliła.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *