1 czerwca 1984: Piątek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na piątek 1 czerwca 1984 r. Dziś warto obejrzeć serial rysunkowy – O dwóch takich, co ukradli księżyc.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze

09:00 Wokół nas — kl. III oraz I i II

09:30 Dla II zmiany: „Z kronik Barchesteru” — odc. VI serialu obyczajowego TV angielskiej

12:50 Wokół nas — kl. III oraz I i II

13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze

15:05 „W szkole i w domu”

15:25 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Język polski

15:55 Program dnia

16:00 Dozwolone do lat 14 — Dziecko w literaturze

16:30 Wiadomości

16:40 Dla dzieci: „Na wyspach Bergamutach” — wiersze i piosenki Jana Brzechwy

17:10 Piątek z Pankracym

17:30 „Jacek i Placek” — odc. I rysunkowego filmu TVP z serii „O dwóch takich, co ukradli księżyc” (wg Kornela Makuszyńskiego)

18:00 Dla dzieci: „Tik-Tak”

18:50 Dla dzieci: Dobranoc

19:10 Studio Sport

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 Monitor Rządowy

20:30 „Z kronik Barchesteru” — powtórka odc. VI serialu obyczajowego TV angielskiej

21:20 Publicystyka

21:50 Od melodii do melodii — program TV rumuńskiej

22:05 Komentarze

22:35 Reportaż z XII Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie Zdroju

23:20 24 godziny

Program 2

17:00 Wiadomości

17:10 „Szach-mat” (dla szachistów)

17:30 „To trzeba wymyślić”

17:55 Spotkanie z zespołem „Gawęda”

18:30 Kronika (Szczecin, Koszalin, Stupsk i Piła)

19:00 „Skojarzenia” — teleturniej

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Za kierownicą” — magazyn

20:15 Dla dzieci: „A dziś idziemy później spać”

21:15 Wydarzenia

21:30 Studio XXI Międzynarodowego FFK — Kraków ’84

21:45 „Miłość, nienawiść, miłość” — film fabularny USA z cyklu „Opowieści o miłości”

Wojtek ogląda dziś „O dwóch takich, co ukradli księżyc”

1 czerwca 1984 roku. Dzień Dziecka. Po „Piątku z Pankracym” w telewizji było coś, czego Wojtek nie mógł przegapić. Na ekranie najpierw piosenka zespołu Lady Pank pt. „Dwuosobowa banda” a po niej pojawili się oni – Jacek i Placek. Dwa identyczne łobuzy o złotych serduszkach… których jeszcze nie mają.

Premiera animowanego serialu „O dwóch takich, co ukradli księżyc” był jak prezent zapakowany w szary papier PRL-u, ale z kolorową wstążką fantazji. W tamtym piątkowym wieczorze było coś niezwykłego – może dziecięca naiwność, a może po prostu fakt, że oto Telewizja Polska, zazwyczaj poważna, urzędowa i pełna patosu, przypomniała sobie, że dzieci to nie tylko przyszli obywatele, ale też marzyciele.

Jacka i Placka znał już Wojtek z książki Kornela Makuszyńskiego i filmu z 1962 roku, gdzie dwóch młodziutkich braci Kaczyńskich przewędrowało przez świat złota, lenistwa i bajek. Ale animowana wersja miała coś, czego nie miała wcześniejsza adaptacja – surrealistyczny pazur. Rysunkowa kreska była surowa, miejscami wręcz brzydka, ale to właśnie dzięki niej świat Jacka i Placka stawał się niepokojąco znajomy – jakby to była nasza własna rzeczywistość przefiltrowana przez sen.

Odcinek zatytułowany po prostu „Jacek i Placek” to początek ich podróży – nie tylko przez świat, ale i przez dziecięce sumienia. Bo przecież nie chodzi tylko o księżyc, który chcą ukraść. Chodzi o wszystko, co błyszczy na niebie, a czego nie można mieć ot tak, bez wysiłku. Dla dzieci – bajka. Dla dorosłych – satyra. Dla każdego – przypowieść.

Z dzisiejszej perspektywy ten serial to coś więcej niż tylko kreskówka. To dokument wyobraźni tamtego czasu. W epoce, gdy kolorowy świat zza żelaznej kurtyny był ledwie widoczny w odblasku „Piątku z Pankracym”, Jacek i Placek przypominali nam, że warto marzyć – choćby i o księżycu. I że czasem trzeba długo wędrować, by zrozumieć, że złoto nie da nam szczęścia.

W tamten piątkowy wieczór, 1 czerwca 1984 roku, Telewizja Polska ukradła dzieciom serca – i dobrze, że nie oddała ich zbyt szybko.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *