Program 1
07:25 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Język polski (sem. III) — Problem chłopski w literaturze epoki pozytywizmu
07:55 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Wskazówki metodyczne (sem. III) — Kontrola i ocena samokształcenia
08:25 Program dnia
08:30 „Tydzień na działce”
09:00 Dla młodych widzów: „Sobótka” oraz film „Przygody Elektronika” (1)
10:30 DT — wiadomości
10:40 „W świecie ciszy” — program dla niesłyszących
11:10 „Telewizyjna lista przebojów”
11:25 „Doświadczanie siebie” — o aktorstwie Jana Świderskiego
12:35 „Siedem anten” — magazyn publicystyczno-rozrywkowy
13:20 Mała sonata Romualda Twardowskiego
13:30 „Za kierownicą”
14:00 „Konto”
14:30 „Azymut” — wojskowy magazyn publicystyczny
15:00 DT — wiadomości
15:05 Antologia dramatu powszechnego: William Szekspir „Romeo i Julia”
17:00 „Interart 85” — reportaż
17:30 Losowanie Dużego Lotka
17:40 Studio Sport — Turniej 4 Skoczni
18:30 „Tempo 84” — program rozrywkowy produkcji NRD
19:00 Dobranoc — „Dziwny świat kota Filemona”
19:10 „Z kamerą wśród zwierząt” — „Ptasie hobby”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 „Hibernatus” — francuska komedia filmowa. Reż. – Édouard Molinaro. Występują: Louis de Funes, Claude Gensac, Olivier de Funès, Paul Préboist, Bernard Alane i inni.
21:20 „Czas” — magazyn publicystyczny
22:10 DT — wiadomości
22:15 Studio Sport
23:10 „Coś mnie omija” — recital Leszka Długosza
23:35 „Pieśń kota” (1) — amerykański film fabularny
Program 2
14:00 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Aktualne problemy oświaty
14:30 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Studium geografii — Państwo w oczach geografa (2)
15:00 Powitanie
15:10 „Temat na dziś” — „Gorąca linia” — sprawa do załatwienia
16:00 „Wideoteka”
16:40 „Temat na dziś”
17:30 „Wioska ziemia” — „Śladami Inków” — angielski serial dokumentalny
17:55 „Idę na vabank” — reportaż
18:30 „Errata”
19:00 „Halo komputer”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 Klasyka i współczesność — X Ogólnopolski Festiwal Dramaturgii Rosyjskiej i Radzieckiej
20:35 Filharmonia „Dwójki” — koncert fortepianowy Chopina
21:20 „Tydzień w polityce” — komentuje Karol Szyndzielorz
21:30 „Brawo” — „Nie zdążymy zjeść szarlotki” — piosenki Wandy Mojer
22:15 „Kochankowie swoich czasów” — film fabularny prod. angielskiej
23:10 Wieczorne wiadomości
23:15 Jazz w „Akwarium”
Wojtek ogląda dziś film „Hibernatus”
Sobotni wieczór 4 stycznia 1986 roku zapowiadał się wyjątkowo przyjemnie, zwłaszcza dla tych widzów, którzy po „Dzienniku Telewizyjnym” szukali w telewizji czegoś lżejszego, mniej zobowiązującego i po prostu śmiesznego. Dla Wojtka takim niemal rytualnym wyborem były francuskie komedie z Louisem de Funèsem, aktorem, który potrafił jedną miną, jednym wybuchem złości albo nerwowym gestem rozbroić nawet największych ponuraków.
Tego wieczoru Telewizja Polska trafiła w dziesiątkę emitując film „Hibernatus”, komedię szczególną, bo na ekranie pojawił się nie jeden, a dwóch de Funèsów. U boku Louisa wystąpił bowiem jego syn Olivier, co dla uważnych widzów było dodatkową atrakcją i pretekstem do rozmów przy filmie: „Patrz, to naprawdę jego syn!”.
„Hibernatus” opowiada o odnalezionym po kilkudziesięciu latach w lodach Grenlandii mężczyźnie, ofiarze katastrofy francuskiego parowca z 1905 roku, którego udaje się przywrócić do życia. Cała Francja śledzi to sensacyjne wydarzenie, a Hubert de Tartas (Louis de Funès) odkrywa, że „odmrożony” to jego własny przodek. Aby ochronić go przed szokiem nowego świata, rodzina urządza mu życie w realiach początku XX wieku, co prowadzi do lawiny komicznych sytuacji i typowych dla de Funèsa wybuchów emocji.
W realiach telewizji PRL takie filmy miały znaczenie szczególne. Były oddechem od codzienności, chwilą normalności i europejskiej lekkości, której na co dzień brakowało. Nie trzeba było analizować fabuły ani doszukiwać się drugiego dna. Wystarczyło tylko usiąść przed ekranem i dać się porwać temu charakterystycznemu, francuskiemu humorowi.
Dla Wojtka był to jeden z tych wieczorów, które zapadają w pamięć właśnie dlatego, że niczego nie udawały. Prosta przyjemność oglądania de Funèsa, śmiech po „Dzienniku”, świadomość, że choć na półtorej godziny świat może być trochę mniej poważny. A „Hibernatus” tylko to potwierdził. Obecność de Funesa na ekranie wystarczyła, by sobotni wieczór uznać za udany.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







