28 maja 1969: Środa przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na środę 28 maja 1969 r. Dziś warto obejrzeć kultowy program Adama Słodowego – Zrób to sam.

09:55 Fizyka (kl. VIII) — Elementy radiotechniki

10:25 „Wieczór z Anną Moffo” — filmowy program rozrywkowy

11:55 Chemia (kl. VII) — Najważniejszy z kwasów

15:00 Matematyka w szkole — Matematyka szkolna a matematyka współczesna (cz. I)

15:30 Politechnika TV — Matematyka (kurs przygotowawczy) — Rozwiązywanie brył

16:05 Politechnika TV — Matematyka (kurs przygotowawczy) — Rozwiązywanie brył (cz. II)

16:35 DTV (Dziennik Telewizyjny)

16:45 Dla młodych widzów — „Zrób to sam”

17:20 Polska Kronika Filmowa

17:30 „Polski sad”

18:00 „Peryskop”

18:20 „Tramp”

18:45 „Horyzonty”

19:20 Dobranoc — „Gucio i Cezar”

19:30 DTV (Dziennik Telewizyjny)

19:55 Sprawozdanie filmowe ze spotkania kandydatów na posłów i radnych z aktywem woj. katowickiego

20:15 „Ja gorę!” — polski film telewizyjny z cyklu „Opowieści niezwykłe”

20:40 „Światowid”

21:15 Z cyklu „Sylwetki X Muzy” — Stanisław Mikulski

21:40 DTV (Dziennik Telewizyjny)

21:55 Studio 63: Lucjan Rudnicki „Byłem i ja…” wg I tomu „Starego i nowego”

23:10 Politechnika TV — Matematyka (kurs przygotowawczy) — Rozwiązywanie brył

23:45 Politechnika TV — Matematyka (kurs przygotowawczy) — Rozwiązywanie brył (cz. II)

Wojtek ogląda dziś program „Zrób to sam”

Środa, 28 maja 1969 roku. Choć już była wiosna, to przez uchylone okno wpadał jeszcze chłodny, popołudniowy powiew wiatru. Zegar wskazywał 16:45, a to oznaczało tylko jedno – czas na spotkanie z panem Słodowym. Dla Wojtka program „Zrób to sam” był niemal świętością. Gdy tylko pojawiał się znajomy głos Adama Słodowego, w telewizorze działa się magia.

Nie było wtedy Internetu, YouTube’a, tutoriali „krok po kroku”. Był za to pan Słodowy – z nieodłącznym uśmiechem, spokojem i tonem, który jakimś cudem sprawiał, że wszystko wydawało się możliwe. Z kartonu, sznurka, dwóch patyczków po lodach i zakrętki od mleka potrafił stworzyć coś, co działało. I co najważniejsze – dawało radość.

Oczywiście, Wojtek też próbował. Jak każdy chłopak w jego wieku Wojtem marzył, żeby zbudować własny peryskop albo samochodzik na gumkę. Niestety, największym osiągnięciem Wojtka był karmnik dla ptaków. Krzywy, zbyt duży jak na sikorki, które miały go odwiedzać, ale dumnie zawisł na jabłonce w ogrodzie. Dla Wojtka ten karmnik był jak trofeum – dowód, że z pomocą pana Słodowego też potrafi coś zrobić sam.

Po programie leciała Polska Kronika Filmowa. Niby obowiązkowy punkt programu, ale wtedy – dla Wojtka – to był czas na kanapkę z miodem albo szybką i wypad na podwórko. PKF poruszała sprawy ważne, ale niezrozumiałe dla dziecięcego świata, który kręcił się wokół roweru, trzepaka i pudełka po butach pełnego skarbów.

Dzisiaj kiedy Wojtek z rozrzewnieniem wraca do tamtego dnia, myśli sobie, że „Zrób to sam” to nie był zwykły program o majsterkowaniu. To był program o wierze w samego siebie siebie, we własne zdolności, w swoje ręce i w to, że nie wszystko trzeba kupić – czasem wystarczy chcieć. I choć dzisiaj nie ma już pan Słodowego, jego duch wciąż żyje we wspomnieniach pokolenia, które wie, że nawet z niczego można zrobić coś pięknego.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *