Program 1
07:25 Wszechnica rodziny wiejskiej
07:50 „Po gospodarsku” — magazyn spraw wiejskich
08:15 „Tydzień”
08:55 Program dnia
09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” oraz w kinie Teleranka: „Siedem Życzeń” — „Spojrzenie Faraona”
10:30 DT – wiadomości
10:35 Dzieje zamków — Królewskie rezydencje w dolinie Loary
11:30 „Linda” — „Oskar wie” — film węgierski
12:45 Siedem anten
13:25 Zajechał wóz do…
13:55 Klub Sześciu Kontynentów — „Droga śmierci”
14:40 Ludzie naszej epoki — generał Karol Świerczewski
15:00 DT – wiadomości
15:05 Teatr dla dzieci i młodzieży — „O słońcu, księżycu i wietrze”
15:55 Zajechał wóz do…
16:25 Studio 1
17:50 Zajechał wóz do…
18:20 Antena
19:00 Wieczorynka
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 „Powrót do Edenu” (2) — australijski serial filmowy
20:45 „Pegaz” — magazyn aktualności kulturalnych
21:30 Sportowa niedziela
22:05 Kalejdoskop
22:35 „Od dzisiaj mówię: stop” — śpiewa Anna Jurksztowicz
23:10 DT – wiadomości
23:15 Piosenka na dobranoc
Program 2
10:40 Film dla niesłyszących — „Powrót do Edenu” (2) — australijski serial filmowy
11:35 Krótkofalowcy
11:55–22.50 Niedziela w „Dwójce”
12:00 Kwadrans z hejnałem
12:15 DT – wiadomości
12:20 Jutro poniedziałek
12:50 Kino familijne — „Na obcej ziemi”
13:40 Kraków (1)
15:00 Publicystyka kulturalna
16:00 „Jak rozwiązany snop” — serial węgierski
17:05 Kraków (2)
17:30 Kalejdoskop filmowy — „Kino–Oko”
18:20 Baletowa premiera w Teatrze Wielkim w Warszawie
19:00 Kraków (3)
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 Stereo i w kolorze — recital Eleny Obrazcowej
21:00 Kraków (4)
21:30 Wielkie filmy małego ekranu — „Chłopi”
22:20 Wieczorne wiadomości
22:25 Kraków (5)
Wojtek ogląda dziś serial „Siedem życzeń”
Niedzielny poranek, 25 maja 1986 roku. Dzień nie mógł się rozpocząć inaczej jak od „Teleranka”. Tego dnia w „Kinie Teleranka” leci drugi odcinek, jak się później okazało, ulubionego serialu Wojtka – „Siedem życzeń”. Wojtek oglądał ten serial z wypiekami na twarzy. Historia Darka i jego czarnego kota Rademenesa była czystym cudem. Nie jakimś tam abstrakcyjnym cudem zza oceanu, tylko naszym, swojskim.
Czarny kot, który mówi ludzkim głosem i spełnia życzenia? No proszę was, czego więcej mogło chcieć dziecko w PRL-u? Może jeszcze oryginalną gumę Donald? A tak poza tym – ten kot był wszystkim dla wielu dzieciaków z tamtego okresu.
Wojtek przyznaje bez wstydu: próbował rozmawiać z kotami. Nie raz. I nie dwa. Wierzył, że jeśli jeden z nich odezwie się głosem pana Macieja Zembatego, to jego życie nabierze sensu. Życzenia miał Wojtek bardzo przemyślane. Po pierwsze: nigdy więcej klasówek z matematyki. Po drugie: żeby mama kupiła mi Atari. A po trzecie… żeby „Siedem życzeń” leciało codziennie.

Siedem życzeń
Darek ratuje czarnego kota z rąk chuliganów. Okazuje się, że kot ma na imię Rademenes i mówi ludzkim głosem. Kot spełnia siedem życzeń chłopca.
W PRL-u magia telewizji miała inną definicję. Nie było tej magii w efektach specjalnych, lecz w tym, że coś budziło wyobraźnię. „Siedem życzeń” było oknem na świat, w którym możliwe było wszystko, nawet przyjaźń z egipskim kotem. I choć dziś Wojtek wie, że to była fikcja, to tamte niedziele miały w sobie coś, czego nie da się odtworzyć żadnym dekoderem ani platformą streamingową – miały czar.
Dziś, gdy Wojtek wraca do tamtych chwil, widzi chłopaka ubranego w dres z trzema paskami, który przykleja się do kineskopu telewizora, marząc, że może tym razem kot do niego przemówi. I chyba czasem Wojtek wciąż czeka na to, że jakiś kot spojrzy na niego inaczej. Bo może jeszcze zostało Wojtkowi jedno życzenie?
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







