23 listopada 1986: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 23 listopada 1986 r. Dziś warto obejrzeć premierowy odcinek serialu Przyłbice i kaptury.

Program 1

07:25 Program dnia

07:30–09:00 Blok programów rolnych (Po gospodarsku, Tydzień, Wszechnica rodziny wiejskiej)

09:00 Dla młodych widzów — „Teleranek” oraz film „Koralowa wyspa” (2)

10:30 DT — wiadomości

10:35 „Tajemnice ludzkiego ciała” (8) — serial dokumentalny

11:20 „Przyłbice i kaptury” (1) — serial historyczno-przygodowy TP. Reż. – Marek Piestrak. Występują: Roch Siemianowski, Marek Frąckowiak, Marta Klubowicz, Bożena Krzyżanowska, Maciej Kozłowski, Arkadiusz Bazak, Piotr Garlicki, enryk Machalica i inni.

12:20 „Siedem anten”

13:00 Telewizyjny Koncert Życzeń

13:45 „Warszawa Bolesława Prusa – lata 1864–1900” — film dokumentalny

14:35 „Kraj za miastem”

15:00 DT — wiadomości

15:05 Teatr dla dzieci — Andrzej Maleszka „Strachy”

16:00 Studio Sport — I liga piłki nożnej

16:50 Złota Tarka ’86

17:15 Teatr Telewizji — Krzysztof Choiński „Piwnica”

18:20 „Antena”

19:00 Wieczorynka — „Dzieciństwo Muppetów”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Magma” (1) — film TP. Reż. – Leszek Staroń. Występują: Bożena Dykiel, Halina Rowicka, Ewa Szykulska, Alicja Jachiewicz, Leszek Staroń i inni.

20:40 Przeboje telewizyjnego music-hallu

21:00 „Pegaz” — magazyn aktualności kulturalnych

21:50 IX Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego — koncert laureatów (2)

22:50 Sportowa niedziela

23:25 Kabaret Olgi Lipińskiej — „Gwiazda”

00:05 DT — wiadomości

Program 2

10:30 Film dla niesłyszących: „Magma” (1)

14:00 „Potrzebni społeczeństwu”

14:30 Lokalny koncert życzeń

14:55 Powitanie

15:00 Kraków na antenie „Dwójki” — Z drugiej strony sceny

15:30 „Jutro poniedziałek”

16:00 „Robin Hood” (25) — „Czas wilka” — angielski serial przygodowy

17:00 Kraków na antenie „Dwójki” — „Aktorskie biesy” — Melpomena 70

17:40 Kalejdoskop filmowy „Kino-Oko”

18:30 IX Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego

19:00 Wywiady Ireny Dziedzic

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 IX Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego — koncert laureatów

21:25 „Saga rodu Forsythów” (10) — „Wyzwanie” — serial prod. angielskiej

22:15 „Szlakiem zamków piastowskich” — film dokumentalny

22:50 Kraków na antenie „Dwójki” — „Firma portretowa” według Stanisława Ignacego Witkiewicza

23:35 Opowieści o Wieniawskim

23:45 Wieczorne wiadomości

Wojtek ogląda dziś serial „Przyłbice i kaptury”

Niedzielne południe 23 listopada 1986 roku miało w sobie coś z tamtego specyficznego, polskiego listopada: trochę ciemno, trochę chłodno, trochę cicho. Właśnie takie niedziele telewizja lubiła wypełniać czymś „dużym”. I tego dnia rzeczywiście tak było. Telewizja Polska sięgnęła po nowy serial „Przyłbice i kaptury”, który od razu przyciągnął widzów swoją znajomo brzmiącą nutą.

Bo przecież trudno było nie poczuć skojarzeń z „Krzyżakami”. I nie chodziło tylko o średniowieczny klimat, starcie z Zakonem czy narastającą atmosferę wielkiej bitwy. W roli króla Władysława Jagiełły znów pojawił się Emil Karewicz. Ten sam, który dwadzieścia pięć lat wcześniej poprowadził rycerstwo polskie pod Grunwaldem na ekranie kinowym. Nagle widz miał wrażenie, że historia zatoczyła koło, a telewizja, świadomie, czy nie – odwołała się do jednego z najmocniejszych mitów polskiej kultury.

Tym razem jednak opowieść nie skupiała się na królach i dowódcach. Rok 1409. Polska stoi o krok od wojny, Krzyżacy ostrzą miecze, a w cieniu tych wielkich wydarzeń działają ludzie, którzy z pozoru nic nie znaczą – dwaj szpiedzy w służbie króla. Hubert „Czarny” z Borów (Roch Siemianowski) i Jaksa z Wolborza (Marek Frąckowiak) zostają wysłani z misją, od której może zależeć los kraju. To oni mają rozgryźć krzyżacką siatkę szpiegowską i uprzedzić nadciągające niebezpieczeństwo.

Czarny przenika do samego serca wrogiego wywiadu, zostając sługą Petera Vogelwedera, krzyżackiego mistrza intryg działającego w Krakowie. Towarzyszy mu „Dzieweczka”, a wokół obojga zaczyna się gęstniejąca, niebezpieczna pajęczyna podstępów, sekretów i szybujących nad głowami mieczy. A że to jednak serial lat 80., to oczywiście nie mogło zabraknąć miłości. Czarny zakochuje się w pięknej Une, a Jaksa – skrywający swoją mroczną przeszłość – również nosi w sobie więcej, niż chce pokazać światu.

„Przyłbice i kaptury” umiały połączyć jedno i drugie: szpiegowski klimat, który mógłby rozgrywać się równie dobrze w czasach zimnej wojny, oraz klasyczne średniowieczne obrazy – zamki, karczmy, ciemne ulice Krakowa i zbroje odbijające światło pochodni. Kostiumy i scenografia robiły wrażenie. Nie idealizowały epoki, lecz przenosiły widza w świat surowy. Suknie i kolczugi były ciężkie, a mury zamkowe naprawdę zimne.

To był serial, który potrafił wciągnąć nie dlatego, że takiego czegoś w telewizji jeszcze nie było, ale dlatego, że dawał widzom coś więcej niż lekcję historii. Mówił o przyjaźni, lojalności, poświęceniu i odwadze, czyli o wartościach, które w połowie lat 80. nabierały w Polsce szczególnego znaczenia. A jednocześnie pozwalał po prostu usiąść przed telewizorem i na chwilę znaleźć się w świecie, w którym dobro i zło wydawały się łatwiejsze do rozpoznania.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *