Program 1
10:00 „Walizka w kratki” — film fabularny prod. rumuńskiej
16:45 Program dnia
16:50 Dziennik
17:00 Dla dzieci — „Pora na Telesfora” – Rozmowy ze smokiem; „Gdzie jest misio” — film; „Koledzy” — film; Gość Telesfora
18:00 Wiadomości dnia
18:15 „Wieczory w Łazienkach”
18:50 „Pod znakiem Rodła”
19:15 Dobranoc — „Nasz dziadzio”
19:30 Dziennik
20:00 Kronika Centralnej Spartakiady Młodzieży (z Katowic)
20:10 „10 x Sopot” — I odcinek wspomnień o I festiwalu sopockim. Rozmawiają: Lucjan Kydryński, Jerzy Gruza, Irena Santor, Jerzy Połomski i Mieczysław Voit.
20:45 „Kraj” — tygodnik społeczno-polityczny
21:25 VIII Telewizyjny Festiwal Teatrów Dramatycznych — John Patrick „Każdy kocha Opalę” (z Katowic)
22:55 Dziennik (W)
Program 2
08:45 „Współcześni Fenicjanie” — z cyklu „Atlas Świata”
19:20 Dobranoc
19:30 Dziennik
20:05 Przemówienie ambasadora Zjednoczonej Republiki Arabskiej
20:15 „Kultura nad Nilem” — program publicystyczno-kulturalny
20:40 „Dickens i jego bohaterowie” — cz. II. Scenariusz – Irena Krukówna. Reżyseria – Tadeusz Aleksandrowicz.
21:10 24 godziny
21:20 Zarządzanie poprzez badanie odchyleń — z cyklu „Naukowa organizacja pracy”
21:40 „Kolumbowie” — odc. II pt. „Żegnaj Baśka” — film prod. polskiej. Reż. – Janusz Morgenstern. Występują: Jan Englert, Władysław Kowalski, Jerzy Matałowski, Bożena Kowalczyk, Alicja Jachiewicz, Ignacy Machowski, Ryszarda Hanin, Marek Perepeczko i inni.
22:40 „Walter and Connie” — kurs języka angielskiego (29)
Wojtek ogląda dziś serial „Kolumbowie”
Tego wieczoru nie było wątpliwości. Gdy na ekranie pojawiła się czołówka z dramatyczną muzyką Jerzego Matuszkiewicza i wyłonił się tytuł „Kolumbowie”, jak wielu widzów w całym kraju Wojtek zamilkł. Nie dla efektu. Dla szacunku.
W piątkowy wieczór, dzień po państwowym święcie 22 lipca, Telewizja Polska zaserwowała widzom nie kolejną okolicznościową akademię, ale coś znacznie ważniejszego. Opowieść o tych, którzy nie mieli wyboru. O 20-letnich chłopcach, którzy zamiast studenckiego życia i pierwszych miłości dostali konspiracyjne mieszkania, rozkazy i śmierć za rogiem.
„Kolumbowie” Janusza Morgensterna to nie tylko ekranizacja słynnej książki Romana Bratnego. To właściwie filmowy pomnik pokolenia. Bez patosu, ale z bólem. Bez martyrologii, ale z goryczą. I choć serial powstał blisko trzy dekady po wojnie, przemówił do pokolenia lat 70. językiem zaskakująco współczesnym. Być może dlatego, że jego bohaterowie są młodzi. Niepozorni. A przez to bliscy. Zresztą wystarczy spojrzeć na Zygmunta (w tej roli Jan Englert) czy „Kolumba” granego przez Jerzego Matałowskiego. To nie posągi. To chłopcy z sąsiedztwa, tylko że wrzuceni w piekło, o którym nikt nie uczył w szkole.

Kolumbowie
Serial śledzi losy pokolenia Kolumbów - konspiratorów, żołnierzy Armii Krajowej w czasie okupacji niemieckiej i w okresie Powstania Warszawskiego.
Nieprzypadkowo ten serial miał taką siłę rażenia. Bo Morgenstern nie zatrzymał się na akcjach z bronią w ręku. Pokazał też życie – normalne, a jednocześnie nienormalne. Miłości, które nie miały czasu dojrzeć. Strach przed jutrem, który czaił się za firanką. Ukradzione chwile szczęścia. Dzięki temu widz nie oglądał kombatantów, ale ludzi młodych, pogubionych, a mimo to zdolnych do heroizmu, który nie zawsze wygląda jak na kartach podręcznika.
„Kolumbowie” nawet po tylu latach nie przestają robić wrażenia. I wcale nie chodzi o historyczną rekonstrukcję. Chodzi o emocje. O twarze młodych aktorów, którzy potrafili przekazać wszystko – od dumy po rozpacz – bez zbędnych słów. W czasach, gdy ekran raczej łagodził niż poruszał, ten serial zostawiał ślad.
Wojtek, choć sam urodził się już po wojnie, czuł, że to nie zwykła opowieść o przeszłości. To ostrzeżenie. I przypomnienie. Że młodość to nie zawsze czas beztroski. Czasem to właśnie młodość zmusza, by dźwigać najcięższy krzyż.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







