21 września 1984: Piątek przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na piątek 21 września 1984 r. Dziś warto obejrzeć kultową komedię Andrzeja Kondratiuka – Wniebowzięci.

Program 1

06:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Uprawa roślin (sem. III) — Wymagania uprawowe ziemniaków

06:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Hodowla zwierząt (sem. III) — Znaczenie gospodarcze trzody chlewnej

08:10 Historia (kl. VII) — Nadzieje i złudzenia

09:00 Wokół nas (kl. I-II) — Prawdy i legendy o Warszawie

09:30 Film dla II zmiany: „Odwieczny zew” (3) — serial TV ZSRR

10:50 DT – wiadomości

11:00 Domowe przedszkole

11:55 Język polski (kl. VIII) — Spotkania w muzeum literatury

12:50 Wokół nas (kl. I-II) — Prawdy i legendy o Warszawie

13:30 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Biologia (sem. I) — Przedmiot i zadania biologii

14:00 Telewizyjne Technikum Rolnicze — Chemia (sem. I) — Uczymy się chemii

15:30 „W szkole i w domu”

15:50 Nauczycielski Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny — Wychowanie przedszkolne

16:20 Program dnia

16:25 DT – wiadomości

16:30 „Tańcuj, tańcuj” — program muzyczny

16:55 „Piątek z Pankracym”

17:20 DT – wiadomości

17:30 20 lat minęło: „Wniebowzięci” — film fabularny TP. Reż. – Andrzej Kondratiuk. Występują: Zdzisław Maklakiewicz, Jan Himilsbach, Ryszard Narożniak, Ewa Pielach, Regina Regulska, Jerzy Bogajewicz, Janusz Kłosiński.

18:15 „Piosenki z fonoteki” — program rozrywkowy

18:30 Magazyn związkowy

19:00 Dobranoc — „Kasia i maluszek”

19:10 „Tele-gol”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 „Monitor Rządowy”

20:30 Warszawska Jesień ’84 — inauguracja

21:00 „Odwieczny zew” (3) — serial TV ZSRR

22:20 DT – Komentarze

22:40 „Proponujemy, zapraszamy”

22:50 20 lat minęło: „Niedziela pewnego małżeństwa w mieście przemysłowym średniej wielkości” — film produkcji TP. Reż. – Jerzy Sztwiertnia. Występują: Elżbieta Kępińska, Witold Pyrkosz, Helena Dąbrowska, Ewa Milde, Barbara Sołtysik, Janusz Gajos, Wirgiliusz Gryń, Halina Golanko.

23:40 DT – Wiadomości

Program 2

17:25 Program dnia

17:30 „Śledztwo w sprawie nauki”

18:00 „To trzeba wymyślić”

18:30 Program lokalny

19:00 „Zwierzęta wokół nas” (9)

19:20 Przeboje „Dwójki”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20.00 „Z dymkiem cygara” — gawęda Wilhelma Szewczyka

20:15 „Brawo” — program rozrywkowy

20:40 „Było, nie minęło” — magazyn filmów dokumentalnych

21:15 DT – komentarze

21:30 „Galerie świata” — Muzeum Rosyjskie w Leningradzie (3) — Sztuka zdobnicza starej Rusi

22:00 Teatr TV na świecie — William Szekspir „Juliusz Cezar” (1) — spektakl prod. angielskiej

23:25 DT – Wiadomości

23:30 Trybuna sejmowa — wydanie specjalne

Wojtek ogląda dziś komedię „Wniebowzięci”

21 września 1984 roku telewizyjna „Jedynka” zaproponowała widzom komedię Andrzeja Kondratiuka pt. „Wniebowzięci”. Film ten, choć formalnie zaliczany do komedii, w rzeczywistości wymyka się prostym kategoriom gatunkowym. To opowieść pełna humoru, ale i melancholii, a przede wszystkim celnej refleksji nad życiem zwyczajnych ludzi.

Głównymi bohaterami są dwaj dojrzali mężczyźni, grani przez niezapomniany duet Zdzisław Maklakiewicz – Jan Himilsbach. Obaj nie należą do szczęśliwców. W życiu częściej im nie wyszło, niż wyszło. Niespodziewanie los daje im szansę odmiany: wygrywają dużą sumę w toto-lotka. Za pieniądze kupują bilet na pierwszą w życiu podróż samolotem. Oczarowani podniebną perspektywą, postanawiają wydać resztę wygranej na kolejne eskapady. Raz za razem wznoszą się nad Polską, smakując uroku „innego życia”.

Styl Kondratiuka jest tu wyjątkowy bo miejscami przypomina dokument. Obsada w dużej mierze złożona z naturszczyków, a dialogi sprawiają wrażenie improwizowanych. Wszystko to nadaje filmowi niezwykłej autentyczności. Realistyczna narracja uwypukla bezradność i nieporadność bohaterów, którzy, choć na chwilę wyrwani ze swojego świata, to w gruncie rzeczy nie potrafią uciec od samych siebie.

„Wniebowzięci” to film przewrotny. Pokazuje, że spełnienie wielkiego marzenia nie musi oznaczać szczęścia ani moralnej przemiany. Bywa raczej drogą do pogodzenia się z własnym losem. Maklakiewicz i Himilsbach udowodnili, że w prostych, często zabawnych scenach można zawrzeć gorzką prawdę o człowieku. Może właśnie dlatego film Kondratiuka tak mocno zapadł w pamięć, bo jego lekki uśmiech zawsze podszyty jest nutą smutku.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *