Program 1
07:05 Program dnia
07:10 Alarm przeciwpożarowy trwa
07:20 Wszechnica Rodziny Wiejskiej
07:45 „Po gospodarsku” — magazyn spraw wiejskich
08:15 „Tydzień” — magazyn rolniczy
08:55 Program dnia
09:00 Dla młodych widzów: Teleranek i „Szwajcarscy Robinsonowie” (7) — serial prod. kanadyjskiej
10:30 DT – Wiadomości
10:35 „Dziedzictwo lasu” — film dokumentalny prod. angielskiej
11:25 „Kraj za miastem”
11:55 Leksykon polskiej muzyki rozrywkowej: R
12:40 „Powiększenie” — fotomagazyn
13:00 Teatr Młodego Widza: Jan Dobraczyński „Piąty akt” (1)
14:05 Telewizyjny Koncert Życzeń
14:50 „Morze” — program publicystyczny
15:10 „W kamiennym kręgu” (40, 41) — serial obyczajowy prod. brazylijskiej
17:15 Teleexpress
17:30 Gdzie są taśmy z tamtych lat
18:10 „Nieprzeciętni” — reportaż ze spotkania gen. Wojciecha Jaruzelskiego z młodzieżą szkolną woj. skierniewickiego
18:40 „Antena”
19:00 Wieczorynka — „Wuzzle”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 Jutro, pojutrze, za tydzień
20:05 „Królewskie sny” (3/8) — serial TP. Reż. – Grzegorz Warchoł. Występują: Gustaw Holoubek, Renata Zarębska, Janusz Michałowski, Adam Ferency, Paweł Nowisz i inni.
21:10 Sportowa niedziela
22:10 7 dni na świecie
22:20 „Dostojewski w telewizyjnym tyglu Wajdy” — dokumentalny film TP. Reż. – Krzysztof Miklaszewski.
22:45 DT – Wiadomości
Program 2
09:50 Przegląd tygodnia (dla niesłyszących)
10:25 Film dla niesłyszących: „Królewskie sny” (3/8) — serial TP
11:25 „Nieusłużna pamięć” — wojskowy program dokumentalny
11:55 Jutro poniedziałek
12:15 Powitanie
12:20 Kino familijne: „Podniebny dźwig” (5/7) — serial prod. nowozelandzkiej
12:45 „100 pytań do…”
13:15 „Wielki w Wilnie” — reportaż
13:45 Prof. Ewa Łętowska — rzecznik praw obywatelskich
14:30 Podróże w czasie i przestrzeni: „Odyseja Cousteau” (11/12): Clipperton – wyspa zapomniana przez czas — film dokumentalny prod. USA
15:20 Klejnoty kultury: „Skąd nasz ród”
16:05 „Być tutaj” — gawęda prof. Wiktora Zina
16:20 Kalejdoskop filmowy „Kino-Oko” — „Jak pływają ryby” — film dokumentalny prod. kanadyjskiej i „Uroki późnej jesieni” — film dokumentalny prod. radzieckiej
17:15 Aktualności kulturalne: 40-lecie Akademii Muzycznej we Wrocławiu
17:30 „Bliżej świata” — przegląd telewizji satelitarnej
19:00 Goście Daniela Passenta
19:30 „Rzeczpospolita Ostrowska” — program publicystyczny
20:00 Studio Sport — Piłka w grze
21:00 „System” — spotkanie z prof. Hieronimem Kubiakiem
21:30 Panorama dnia
21:45 „Serce górzystej krainy” (2/6) — serial obyczajowy prod. angielsko-nowozelandzkiej
22:35 Komentarz dnia
Wojtek ogląda dziś „Wuzzle”
Wieczorem 20 listopada 1988 roku Wojtek zasiadł jak zwykle przed telewizorem, by obejrzeć wieczorynkę. Tego dnia wyemitowano serial animowany „Wuzzle”. Był to pierwszy serial animowany ze studia Walta Disneya, jaki pojawił się w naszym kraju.
Serial powstał w 1985 roku, a więc w epoce, gdy Disney dopiero zaczynał odradzać się po latach stagnacji. W Polsce zobaczyliśmy go trzy lata później, w czasach, gdy kolorowy świat animacji zza oceanu wciąż miał w sobie coś z magii. W dobie dominacji czechosłowackich, węgierskich i radzieckich produkcji dla dzieci, „Wuzzle” były jak promień słońca z innego świata, bajecznie kolorowego, dynamicznego i opowiedzianego z typowym dla Disneya wdziękiem.
Akcja rozgrywała się w świecie zamieszkanym przez stworzenia będące połączeniem dwóch gatunków zwierząt. Był więc Bąbel – sportowiec i odważny lew-pszczoła; Bajer – nosorożec z duszą małpy i zamiłowaniem do żartów; Trąbel – słoniokangur o złotym sercu i ogromnej kieszeni; Niuniek – połączenie łosia i foki, z głową pełną fantazji i skłonnością do paniki; Pysia – troskliwa niedźwiedzio-motylowa gospodyni, specjalistka od konfitur; oraz Hipka – króliko-hipopotamica, nieco przewrażliwiona na punkcie swojej wagi.
Jak to w bajkach bywa, w świecie Wuzzli nie brakowało również „czarnych charakterów”. Krok – przewrotny, acz niezbyt skuteczny przywódca złej bandy – wraz ze swoimi pomagierami, Personelem i Brachem, próbował przeszkadzać sympatycznym stworzeniom, ale jego knowania zawsze kończyły się fiaskiem. Nawet zło miało tu miękkie kontury. To była kreskówka, w której wszystko ostatecznie wracało do harmonii. Dla dzieci w Polsce końca lat 80. „Wuzzle” były czymś niezwykłym.
Dziś mało kto pamięta o tej krótkiej serii, która doczekała się zaledwie kilkunastu odcinków. Ale dla tych, którzy w tamten listopadowy wieczór siedzieli przed ekranem kineskopowego telewizora, „Wuzzle” były zapowiedzią nowej epoki w telewizyjnej rozrywce dla najmłodszych. Epoki, w której Disney i cały zachodni świat animacji zaczynał coraz śmielej wkraczać do polskich domów.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







