18 grudnia 1988: Niedziela przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na niedzielę 18 grudnia 1988 r. Dziś warto obejrzeć amerykański serial familijny – Autostrada do nieba.

Program 1

07:05 Program dnia

07:10 Alarm przeciwpożarowy trwa

07:20 Wszechnica Rodziny Wiejskiej

07:45 „Po gospodarsku”

08:15 Tydzień

09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” i „Szwajcarscy Robinsonowie” — odc. XI filmu seryjnego prod. kanadyjskiej

10:30 DT – Wiadomości

10:35 „Między ziemią a morzem” — odc. II dokumentalnego filmu francuskiego z cyklu „Przygoda życia”

11:30 Kraj za miastem

12:00 Telewizyjny Koncert Życzeń

12:45 „Morze”

13:10 Teatr dla dzieci: Christian Andersen: „Królowa śniegu”. Reż. – Barbara Borys-Damięcka. Występują: Agnieszka Fatyga, Krystyna Tkacz, Teresa Lipowska, Iga Cembrzyńska i inni.

14:25 Marek Sierocki zaprasza

14:50 „Powiększenia” — fotomagazyn — „Religia w fotografii”

15:10 „W kamiennym kręgu” — odc. 48 i 49 seryjnego filmu obyczajowego prod. brazylijskiej

17:15 Teleexpress

17:30 „Gdzie są taśmy z tamtych lat”

18:10 „Od Picadora do Zaleszczyk”

18:40 „Antena”

19:00 Wieczorynka — „Wuzzle”

19:30 Dziennik Telewizyjny

20:00 O programach TVP: jutro, pojutrze, za tydzień

20:05 „Królewskie sny” — odc. VII serialu historycznego TVP. Reż. – Grzegorz Warchoł. Występują: Gustaw Holoubek, Renata Zarębska, Janusz Michałowski, Marek Bargiełowski, Adam Ferency, Paweł Nowisz i inni.

21:15 Sportowa niedziela

22:15 7 dni na świecie

23:10 DT – Wiadomości

Program 2

09:40 Dla niesłyszących: „Przegląd tygodnia” i odc. VII serialu TVP „Królewskie sny”

11:25 „Krótkofalowcy”

11:55 Jutro poniedziałek

12:15 Powitanie

12:20 „Autostrada do nieba” — odc. II fabularnego filmu seryjnego prod. USA. W rolach głównych: Michael Landon i Victor French.

13:10 „Sto pytań…” do wicepremiera Janusza Patorskiego

13:40 „Być tutaj” — gawęda prof. Wiktora Zina

13:55 Spotkanie z Davidem Pultnamem

14:40 „Podróże w czasie i przestrzeni”: „Jawa – ziemia kosmicznej góry” — odc. III dokumentalnego filmu angielskiego z cyklu: „Duch Azji”

15:40 „Kino – Oko” — kalejdoskop filmowy — „Kaczki w niebezpieczeństwie” — kanadyjski film dokumentalny

16:35 Sport — finał pucharu Davisa w Goeteborgu: Szwecja-RFN

17:30 „Bliżej świata” — przegląd telewizji satelitarnych

19:00 Goście Daniela Passenta: O. Jagiełlo, M. Miłobędzki i J. Szczepanik-Dzikowski (architekci)

19:30 Galeria: Edward Narkiewicz (malarz)

20:00 Sport: Turniej o puchar „Izwiestii” w hokeju na lodzie: Finlandia–ZSRR

21:00 „Szczerość” — spotkanie z Robertem Satanowskim

21:30 Panorama dnia

21:45 „Serce górzystej krainy” — odc. VI (ostatni) obyczajowego filmu seryjnego prod. nowozelandzko-angielskiej. Reż. – S. Pillsbury.

22:35 Komentarz dnia

Wojtek ogląda dziś serial „Autostrada do nieba”

Do świąt pozostał tydzień, a w powietrzu czuć było jakiś szczególny rodzaj nerwowej nadziei, jaki towarzyszył końcówce lat 80. To był czas, gdy nic nie było pewne, ale każdy gdzieś w głębi duszy liczył, że za zakrętem zacznie się robić jaśniej. Telewizja w tych dniach także wyglądała inaczej. Więcej w niej było zachodniego świata, jakby sama wyczuwała, że ludzie potrzebują choćby symbolicznego światła.

I właśnie tego dnia w południe „Dwójka” pokazała drugi odcinek jednego z najbardziej ukochanych przez Wojtka seriali, czyli „Autostrady do nieba” z Michaelem Landonem, aktorem, który już samym uśmiechem zmiękczał nawet najbardziej zatwardziałe serca. Na tle ciężkich, szarych realiów schyłkowego PRL emitowanie takiego serialu działało jak otwarcie okna w dusznym pokoju, do którego nagle wpadało świeże powietrze.

„Autostrada do nieba” nie była produkcją efektowną. Nie miała zapierających dech w piersiach pościgów, wybuchów ani wielkiej akcji. A jednak coś w niej poruszało ludzi głębiej niż niejeden głośny film. Była to opowieść o dobroci, tej podstawowej, cichej, najbardziej ludzkiej. O tym, że gdzieś tam, być może tuż obok nas, krąży ktoś, kto potrafi dostrzec krzywdę i ukoić człowieka tak, jak nikt inny nie potrafi.

Dla Wojtka, który wtedy chłonął świat pełen niepokoju i sprzeczności, „Autostrada do nieba” była czymś więcej niż serialem. Była małą duchową przystanią. Kiedy anioł Jonathan Smith, grany przez Landona, pojawiał się na ekranie niosąc spokój i łagodność, to tak jakby na chwilę znikały wszystkie kolejki, kartki, braki i wieczne napięcie. Widz mógł odetchnąć.

To była telewizja nie tyle rozrywkowa, co terapeutyczna. W epoce, w której nikt jeszcze nie mówił głośno o „dobrostanach”, „work-life balance” czy „wsparciu emocjonalnym”, serial o aniele jeżdżącym po Ameryce stawał się pomostem do świata, który wyglądał na prostszy i jaśniejszy. Albo może po prostu bardziej ludzki.

W końcówce lat 80., w kraju zmęczonym, ale już próbującym podnieść głowę, czasami najbardziej potrzebne było nie kolejne wystąpienie polityczne, nie kolejna analiza, nie kolejny mecz, tylko właśnie kilkadziesiąt minut prostej, ciepłej wiary, że dobro istnieje i ma sens. I tę wiarę dawała „Autostrada do nieba”.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *