Program 1
07:05 Program dnia
07:10 Alarm przeciwpożarowy trwa
07:20 Wszechnica Rodziny Wiejskiej
07:45 „Po gospodarsku”
08:15 Tydzień
09:00 Dla młodych widzów: „Teleranek” i „Szwajcarscy Robinsonowie” — odc. XI filmu seryjnego prod. kanadyjskiej
10:30 DT – Wiadomości
10:35 „Między ziemią a morzem” — odc. II dokumentalnego filmu francuskiego z cyklu „Przygoda życia”
11:30 Kraj za miastem
12:00 Telewizyjny Koncert Życzeń
12:45 „Morze”
13:10 Teatr dla dzieci: Christian Andersen: „Królowa śniegu”. Reż. – Barbara Borys-Damięcka. Występują: Agnieszka Fatyga, Krystyna Tkacz, Teresa Lipowska, Iga Cembrzyńska i inni.
14:25 Marek Sierocki zaprasza
14:50 „Powiększenia” — fotomagazyn — „Religia w fotografii”
15:10 „W kamiennym kręgu” — odc. 48 i 49 seryjnego filmu obyczajowego prod. brazylijskiej
17:15 Teleexpress
17:30 „Gdzie są taśmy z tamtych lat”
18:10 „Od Picadora do Zaleszczyk”
18:40 „Antena”
19:00 Wieczorynka — „Wuzzle”
19:30 Dziennik Telewizyjny
20:00 O programach TVP: jutro, pojutrze, za tydzień
20:05 „Królewskie sny” — odc. VII serialu historycznego TVP. Reż. – Grzegorz Warchoł. Występują: Gustaw Holoubek, Renata Zarębska, Janusz Michałowski, Marek Bargiełowski, Adam Ferency, Paweł Nowisz i inni.
21:15 Sportowa niedziela
22:15 7 dni na świecie
23:10 DT – Wiadomości
Program 2
09:40 Dla niesłyszących: „Przegląd tygodnia” i odc. VII serialu TVP „Królewskie sny”
11:25 „Krótkofalowcy”
11:55 Jutro poniedziałek
12:15 Powitanie
12:20 „Autostrada do nieba” — odc. II fabularnego filmu seryjnego prod. USA. W rolach głównych: Michael Landon i Victor French.
13:10 „Sto pytań…” do wicepremiera Janusza Patorskiego
13:40 „Być tutaj” — gawęda prof. Wiktora Zina
13:55 Spotkanie z Davidem Pultnamem
14:40 „Podróże w czasie i przestrzeni”: „Jawa – ziemia kosmicznej góry” — odc. III dokumentalnego filmu angielskiego z cyklu: „Duch Azji”
15:40 „Kino – Oko” — kalejdoskop filmowy — „Kaczki w niebezpieczeństwie” — kanadyjski film dokumentalny
16:35 Sport — finał pucharu Davisa w Goeteborgu: Szwecja-RFN
17:30 „Bliżej świata” — przegląd telewizji satelitarnych
19:00 Goście Daniela Passenta: O. Jagiełlo, M. Miłobędzki i J. Szczepanik-Dzikowski (architekci)
19:30 Galeria: Edward Narkiewicz (malarz)
20:00 Sport: Turniej o puchar „Izwiestii” w hokeju na lodzie: Finlandia–ZSRR
21:00 „Szczerość” — spotkanie z Robertem Satanowskim
21:30 Panorama dnia
21:45 „Serce górzystej krainy” — odc. VI (ostatni) obyczajowego filmu seryjnego prod. nowozelandzko-angielskiej. Reż. – S. Pillsbury.
22:35 Komentarz dnia
Wojtek ogląda dziś serial „Autostrada do nieba”
Do świąt pozostał tydzień, a w powietrzu czuć było jakiś szczególny rodzaj nerwowej nadziei, jaki towarzyszył końcówce lat 80. To był czas, gdy nic nie było pewne, ale każdy gdzieś w głębi duszy liczył, że za zakrętem zacznie się robić jaśniej. Telewizja w tych dniach także wyglądała inaczej. Więcej w niej było zachodniego świata, jakby sama wyczuwała, że ludzie potrzebują choćby symbolicznego światła.
I właśnie tego dnia w południe „Dwójka” pokazała drugi odcinek jednego z najbardziej ukochanych przez Wojtka seriali, czyli „Autostrady do nieba” z Michaelem Landonem, aktorem, który już samym uśmiechem zmiękczał nawet najbardziej zatwardziałe serca. Na tle ciężkich, szarych realiów schyłkowego PRL emitowanie takiego serialu działało jak otwarcie okna w dusznym pokoju, do którego nagle wpadało świeże powietrze.
„Autostrada do nieba” nie była produkcją efektowną. Nie miała zapierających dech w piersiach pościgów, wybuchów ani wielkiej akcji. A jednak coś w niej poruszało ludzi głębiej niż niejeden głośny film. Była to opowieść o dobroci, tej podstawowej, cichej, najbardziej ludzkiej. O tym, że gdzieś tam, być może tuż obok nas, krąży ktoś, kto potrafi dostrzec krzywdę i ukoić człowieka tak, jak nikt inny nie potrafi.
Dla Wojtka, który wtedy chłonął świat pełen niepokoju i sprzeczności, „Autostrada do nieba” była czymś więcej niż serialem. Była małą duchową przystanią. Kiedy anioł Jonathan Smith, grany przez Landona, pojawiał się na ekranie niosąc spokój i łagodność, to tak jakby na chwilę znikały wszystkie kolejki, kartki, braki i wieczne napięcie. Widz mógł odetchnąć.
To była telewizja nie tyle rozrywkowa, co terapeutyczna. W epoce, w której nikt jeszcze nie mówił głośno o „dobrostanach”, „work-life balance” czy „wsparciu emocjonalnym”, serial o aniele jeżdżącym po Ameryce stawał się pomostem do świata, który wyglądał na prostszy i jaśniejszy. Albo może po prostu bardziej ludzki.
W końcówce lat 80., w kraju zmęczonym, ale już próbującym podnieść głowę, czasami najbardziej potrzebne było nie kolejne wystąpienie polityczne, nie kolejna analiza, nie kolejny mecz, tylko właśnie kilkadziesiąt minut prostej, ciepłej wiary, że dobro istnieje i ma sens. I tę wiarę dawała „Autostrada do nieba”.
Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!







