12 października 1968: Sobota przed telewizorem

Zapraszam na program telewizyjny na sobotę 12 października 1968 r. Dziś warto obejrzeć film Janusza Morgensterna – Potem nastąpi cisza.

09:20 „Potem nastąpi cisza” — film fabularny prod. polskiej

10:55 Dla szkół — Nauka o człowieku (kl. VIII) — Postawa

15:00 TV Kurs rolniczy — Dobór bazy paszowej przy wysokiej obsadzie bydła

15:35 Program lokalny

15:55 Dia młodych widzów: „Zawsze z Partią” — ognisko harcerskie (z Katowic)

16:50 Wiadomości DTV

17:05 „Poligon” — wydanie specjalne

17:50 XIX Igrzyska Olimpijskie w Meksyku — Transmisja z uroczystości otwarcia igrzysk

20:35 „Monitor”

21:10 „Idzie żołnierz…” — polska pleśń wojskowa. Scenariusz i reżyseria – Janusz Rzeszewski. Występują: Ludmiła Dąbrowska, Irena Karel, Ewa Pakosz, Hanna Skarżanka, Teresa Lipińska, Andrzej Chronicki, Damian Damięcki, Jerzy Duszyński, Paweł Galia, Wiesław Golas, Cezary Julski, Eugeniusz Kamiński, Edward Kujawski, Bogdan Łysakowski, Stanisław Mikulski, Andrzej Mrożek, Józef Para, Witold Pyrkosz, Andrzej Stockinger i inni.

22:00 Dziennik Telewizyjny

22:30 Wiadomości sportowe

22:40 „Potem nastąpi cisza” — film fabularny prod. polskiej. Reż. – Janusz Morgenstern. Występują: Tadeusz Łomnicki, Daniel Olbrychski, Marek Perepeczko, Barbara Brylska, Barbara Sołtysik i inni.

Wojtek ogląda dziś film „Potem nastąpi cisza”

Patrząc na ramówkę z 12 października 1968 roku trudno mieć wątpliwości, że była ona mocno propagandowa. W końcu była do tego szczególna okazja, bowiem w PRL 12 października obchodzono Święto Ludowego Wojska Polskiego, które upamiętniało bitwę pod Lenino z 1943 roku.

W tamtych czasach telewizja nie była tylko medium rozrywkowym. Była narzędziem polityki, jednym z filarów systemu, który konsekwentnie kształtował sposób myślenia widzów. Najlepszym dowodem na to była emisja wieczornego dramatu wojennego Janusza Morgensterna „Potem nastąpi cisza”. Film, choć dobrze zrealizowany i obsadzony, niósł wyraźny ładunek ideologiczny, mający legitymizować wybory historyczne, które dla wielu Polaków wcale nie były tak oczywiste.

Na pierwszy plan wysuwa się tutaj obraz polskiego żołnierza lojalnego wobec nowej władzy, walczącego ramię w ramię z Armią Czerwoną, a zarazem gotowego zostawić za sobą dawne rozdźwięki i rozterki. Major Świętowiec to postać wręcz symboliczna: mądry, wyrozumiały, gotowy zrozumieć nawet dezertera, jeśli ten w końcu uzna wyższość „słusznej” sprawy. W jego decyzjach nie ma miejsca na zemstę czy wątpliwości. To uosobienie propagandowego wzorca dowódcy, który nie tylko dowodzi, ale i wychowuje.

Szczególnie interesująca jest linia fabularna związana z Olewiczem, byłym akowcem, który z jednej strony ma wątpliwości wobec „wojska ze Wschodu”, a z drugiej ostatecznie znajduje w nim miejsce, pod nowym nazwiskiem i z nową tożsamością. Ten wątek można odczytać jako czytelny przekaz polityczny: niezależnie od wcześniejszych wyborów, każdy prawdziwy patriota powinien w końcu trafić pod skrzydła armii Berlinga i zaakceptować nową rzeczywistość. Nawet jeśli prowadzi to przez zdrady, podejrzenia i dramatyczne wybory, ostateczna konkluzja jest jasna – ci, którzy zwiążą swoje losy z „właściwą” armią, ocalą honor i miejsce w historii.

Nie mniej ważny jest wątek Kolskiego, chłopaka z zesłania, który dzięki Armii Polskiej w ZSRR odnajduje drogę do służby ojczyźnie. Jego postać w filmie kontrastuje z dawnymi kolegami z AK, którzy jawią się jako niepewni, podejrzliwi, wciągnięci w sieć własnych rozterek i błędów. To także element propagandowego przesłania, bo pokazuje, że historia nagradza tych, którzy „wybrali dobrze”.

Całość filmu tworzy narrację zgodną z ówczesną linią polityczną. Armia Berlinga jawi się jako jedyne legalne i sensowne wcielenie polskiego wojska, zaś dawne podziały AK-owskie, sybirackie i polityczne powinny zostać przezwyciężone w imię wspólnej przyszłości.

Z dzisiejszej perspektywy film Morgensterna to także dokument epoki, w której telewizja i kino pełniły rolę narzędzia ideologicznego. Z jednej strony pokazuje sprawność reżyserską i siłę narracji, z drugiej – obnaża, jak głęboko wpleciona była propaganda w kulturę masową tamtych lat.

Dobranoc Państwu. Koniec programu na dziś. Proszę o wyłączenie odbiorników!

Wojtek Płusa

Wojtek Płusa

Szperam w programach TV z PRL jak archeolog – wyciągam serialowe skarby, audycje i ciekawostki. Codziennie dorzucam felieton i szczyptę nostalgii. Jeśli podoba Ci się to, co robię, postaw mi kawę. Po dobrej kawie działam lepiej niż Unitra na bateriach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *